niedziela, 23 kwietnia 2017

"Ciapek" Wanda Szymanowska

"Ciapek" 
Wanda Szymanowska 
wydawnictwo Białe pióro

Każdy, kto ma, dziecko wie, że następuje taki moment, w którym rzeczona pociecha zabiega o pupila. Wiemy też, jak ważne jest przygotowanie takiego małego człowieczka do jednej z najodpowiedzialniejszych ról w życiu, właściciela.
Wanda Szymanowska w swojej książce o przygodach psa imieniem Ciapek pokazuje, jakie mogą być konsekwencje nieprzemyślanych prezentów, lecz także jak ważne są uczucia okazywane takiemu futrzakowi.

Tytułowy Ciapek jest jednym z dwóch piesków z miotu, jednak ze względu na nijaki wygląd nie zaskarbia sobie miłości właścicielki, która po wielu miesiącach samotnego życia Ciapka w piwnicy oddaje go w prezencie.
W nowym domu Ciapek dostaje kilka chwil zainteresowania, po czym zostaje porzucony.
Autorka poprzez bajkę pokazuje zarówno złe zachowanie i brak empatii do zwierząt pierwszych właścicieli Ciapka, jak i absolutny brak przygotowania i brak odpowiedzialności dziewczynki, która psa dostała w prezencie jako chwilowy kaprys.

Nie łudźmy się, zachowanie dzieci zawsze zależy od tego, jak w odpowiedzialność wprowadzą je jego rodzice. Nie należy ulegać i kupować zwierząt tylko dla chwilowego kaprysu, gdyż każde zwierze odczuwa emocje i nie chce być porzucone. Każdą decyzję należy przemyśleć tym bardziej kupno zwierzaczka. Przygotowujmy naszych malutkich do obrony tych słabszych, uczmy dzieci empatii do zwierząt i ludzi: ).

Polecam książkę pani Wandy każdemu rodzicowi planującemu kupienie zwierzaka. To bardzo ciekawa i pouczająca historia, która pomoże dzieciom i nie tylko zrozumienie jak ważna jest odpowiedzialność.

Moje dzieci cieszyły się podczas czytania opowieści o Ciapku, która zagościła w naszym domu wraz z pojawieniem się nowego członka rodziny : ) Teraz razem wychodzimy z pieskiem, który ma oddech na spacerze od przytulasków i głaskania.

Serdecznie dziękuje za możliwość przeczytania „Ciapka” autorce. Cieszę się, że właśnie ta książka stała się pierwszą wspólnie czytaną z dzieciakami zakończoną recenzją : ).


Read More

sobota, 22 kwietnia 2017

"Lardżelka" Wanda Szymanowska

"Lardżelka"
Wanda Szymanowska
Wydawnictwo Białe Pióro
liczba stron: 126

Dziś napisze wam parę słów o książce, która była dla mnie zaskoczeniem. Nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po historii grubej Zofii zostawionej przez Andrzeja. Czy nie będzie to historia o ciągłym zajadaniu smutków i takie tam mało radosne wyznania tej grubej?
Jednak to, co przeczytałam, pozwoliło mi spojrzeć z dużą dawką humoru na diety, bycie mentalnym grubaskiem (Takim totalnie na zawsze, bo zawsze masz wrażenie, że jest za dużo, że nie ginie). Jestem pod wrażeniem lekkości, ale i humoru, z jakim autorka chcę przekazać wszystkim, z jakim społecznym spychaniem na margines muszą mierzyć się osoby większe niż modelowe 36.

Zofia, jak większość kobiet zajada stresy, z czego po latach powstaje 70 kg nadwagi. Punkt krytyczny ma miejsce w Noc Sylwestrową, gdy Andrzej oznajmia jej, że jest gruba jak wielka balia do prania, po czym jak gdyby nigdy nic wychodzi, zostawiając Zofię w rozpaczy i żalu.

Anulowałam Andrzejowi zeszłoroczne sylwestrowe wybaczenie.
Powiedział wtedy, żebym się nie martwiła, że jestem najgrubsza ze
wszystkich obecnych na zabawie kobiet. Obiecał, że zaraz znajdzie mi
grubszą na pocieszenie.
I znalazł! W kuchni! Stała przy wielkim kotle i chochlą mieszała bigos.


Nagle okazuje się, że to dobry moment do postawienia siebie do pionu i przeorganizowanie swojego życia. Zofia postanawia wyjechać na wczasy odchudzające, by móc poznać tajniki zdrowego żywienia. Tam poznaje sporo ciekawych osób w tym Rozczochrańca Sławka i Irenę, guru zorganizowanego życia i skarbnicą pomysłów na to, jak się nie poddać.

Po turnusie, na którym zawiązują się przyjaźnie, a kilogramy idą w niepamięć, nadchodzi czas na zmierzenie się z rzeczywistością, która podczas zmiany stylu życia może być miażdżąca. Nasza bohaterka jednak z każdym najmniejszym potknięciem radzi sobie dobrze mając wsparcie przyjaciół. Moc zmian w jej ciele okazuje się przepustką do lepszych zadań w pracy i nie tylko.

Ta książka to genialna sprawa dla każdej z nas, która borykała się lub nadal walczy z nadwyżką kilogramów. Pokazuje, co jest najważniejsze w zmianach żywienia, ale nie dietach, bo one są tylko na chwile. Ważne jest, by wierzyć w sens nowych zmian i nie liczyć na super łatwy efekt. Nie ważne, dlaczego staliśmy się grubi, ważne czy chcemy tacy zostać, a jeśli nie chcemy, wystarczy z głową jak nasza bohaterka małymi krokami dążyć do celu, jakim jest nowe życie bez walki o oddech na schodach, czy brak prześmiewczych spojrzeń w sklepach z odzieżą.
Ta powieść pokaże jak schudnąć bez wyrzeczeń, bez efektu jo-jo. Jak walczyć o siebie.  Odchudzanie zależy od naszego mózgu, a nie żołądka i tylko my mamy nad sobą kontrolę, by walczyć o siebie.
Zabawnie i z humorem o tym, jak ważne jest, by jeść, aby żyć, a nie żyć, aby jeść.

Serdecznie polecam i dziękuje Autorce za możliwość przeczytania tej powieści.



Read More

piątek, 21 kwietnia 2017

"Metalowa dolna" Bruno Kadyna

"Metalowa Dolna"
Bruno Kadyna 
Wydawnictwo Filologos
str.112



Gdy otrzymałam tę książkę w formie elektronicznej, nie zastanawiałam się, o czym jest. Po prostu usiadłam i zaczęłam lekturę. Z zaciekawieniem zaczęłam czytać tę historię jakże inną od tych, które miałam w swoich rękach do tej pory. Długo nie wiedziałam jak zacząć recenzje, jak w ogóle napisać coś, żeby nie zdradzać najważniejszego. Mam nadzieje, że mi się udało.

Tomek, na co dzień pracuje za biurkiem, ale gdzieś w głębi siebie ma marzenie o innym zajęciu. Spotykamy go po raz pierwszy podczas treningu w piwnicznej siłowni. Tam wykonując kolejne powtórzenia, serię zastanawia się nad sensem życia i próbuje znaleźć sposób na normalność w swoim związku, w którym zagościła choroba. Kasia, żona naszego bohatera ma raka. Gdy jej postać pojawia się na scenie, jest już w zaawansowanym stadium choroby.
Nasz bohater sporo czasu spędza w siłowni, starając się normalnie żyć, by nie dać się codzienności życia z rakiem. Nie jest jednak, aż tak pozbawiony uczuć, jak mogłoby się wydawać. Ma wyrzuty sumienia, że zostawia żonę na poczet czasu w siłowni, lecz nie potrafi inaczej.

Z każdym treningiem poznajemy Tomka bardziej, jego wspomnienia i myśli malują obraz jego życia, uczuć do Kasi i tego, co dla niego w życiu ważne. I nagle nadchodzi dzień, gdy trening się nie odbywa, ba trwa to kilka miesięcy... Kasia umiera, a Tomek próbuje swoją siłę fizyczną przekuć na równowagę psychiczną. Okazuje się to bardzo trudne. Dzięki temu wiemy, że siła fizyczna jest niczym w obliczu straty bliskiej osoby.

Ostatecznym, prawdziwym świrem staje się człowiek chyba wtedy, kiedy wierzy się w to, co się widzi.
Mijają miesiące, a w życiu Tomka pojawia się coś, co nie koniecznie może się wydawać prawdziwe. Bulwak, stworzonko zapamiętujące każde twoje słowo, czujące twój ból. Czym dla mnie podczas lektury był bulwak? Sposobem na oswojenie żałoby, pretekstem do zrozumienia tego, co ważne w życiu. Przy stracie bliskiej osoby ważny jest czas na przeżycie straty, ale należy pamiętać, że osoba nigdy nie odejdzie, gdy zachowamy pamięć o niej.

Powiem wam, że jestem pod wrażeniem i nie wiem, czy to moja miłość do fantastyki w każdym wydaniu, czy też oryginalność tej powieści, ale chętnie polecę ją każdemu. To ciekawa alternatywa pokazania walki ze stratą, przechodzenia żałoby, która jest zawsze inna i należy się każdemu. Żyć będziemy dalej i tylko od nas samych zależy czy pamięć o bliskich przetrwa w naszych sercach.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje autorowi  Brunowi Kadynie          



Read More

czwartek, 20 kwietnia 2017

"Bez pamięci" Martyna Kubacka

"Bez pamięci"
Martyna Kubacka 
wyd.Lucky 
str.288

Jaka byłaby wasza pierwsza myśl po przebudzeniu się i niepamiętaniu niczego, nawet własnych danych? Kogo z otaczających ciebie ludzi można zaliczyć do grona przyjaciół? Czy nie wiedząc nic o sobie, jesteś w stanie komuś zaufać?

Kasia budzi się w obcym miejscu, nie pamiętając absolutnie niczego o swoim życiu sprzed wybudzenia. Gdy niebezpiecznie przystojny prawnik Piotr przedstawia się jako jej narzeczony, Kasia nie wie, które uczucia ma do siebie dopuścić. Czy może tu czuć się bezpiecznie ?
Piotr przez zamiłowanie do hazardu musi wykonać dla kogoś przysługę i dać schronienie Kasi. Niby proste zadanie jednak pojawienie się Kasi nie tylko wyzwoli w nim uczucia dawno skrywane na dnie duszy, lecz dopuści nowe. Kasię i Piotra połączy uczucie czy jednak będzie tak mocne, by oprzeć się wielu kłamstwom?

Nie zawsze jesteśmy w stanie poradzić sobie z własnymi problemami w pojedynkę. Czasami warto schować dumę do kieszeni i poprosić kogoś o pomoc, o radę albo przynajmniej o to, aby nas wysłuchał i podtrzymał chociaż przez chwilę przygniatający nasze barki ciężar.

Martyna Kubacka funduje nam niezłą zagadkę od początku do samego końca. Cały czas czujemy się skołowani nie mniej niż nasza bohaterka. To przynajmniej u mnie powodowało chęć szybkiego poznania treści. Książka wciąga jak wir, pozwalający nam płynąć na fali rodzących się uczuć. Uczuć, które nie mają racji bytu, a jednak rosną w siłę, niszcząc każdą przeszkodę na swojej drodze.
Przybycie Kasi do domu Piotra miało być dla niego zwykłą transakcją, okazało się jednak, że szafirowe oczy przeszyły go na wylot i obdarły ze wszystkich tajemnic i lęków. Tylko czy uda im się pokonać zarówno, barierę pamięci, jak i tą budowaną z kłamstw?
Jutro jest jak nowy rozdział powieści naszego życia i tylko od nas zależy, czy będziemy kontynuować wątek z poprzedniej strony, czy zdecydujemy się na nieoczekiwany zwrot akcji.

Bohaterowie są świetni, charakterni nie dadzą szybko się zapomnieć. Tajemnica i kryminał w tle podsycają tylko siłę i moc przedstawianych uczuć. Nadają tempa całej historii, lecz jej nie przesłaniają. To uczucia dwóch tak różnych par są kwintesencją całej historii. Każda miłość zaczyna się inaczej. Czasem początkiem jest kłamstwo, czasem za długie spojrzenie a innym razem kąśliwa uwaga. Nie ważne jednak jak się zaczęło, lecz czy w porę sami się do tego przyznaliśmy.

Autorka w książce uchwyciła jeszcze jeden ważny element. Jak niebezpieczna i niszcząca może być relacja rodzica z dzieckiem. Ojciec Kasi za nic miał zdrowie i szczęście swojej córki, czego przyczyną było jego wyrachowanie. Ojciec Piotra za nic miał swoje dzieci, gdyż za bardzo zajmował go jego własny żal. Oba przypadki pokazują jak trudno pokochać kogoś szczerze i bez strachu. Bo czy każdy facet nie może się okazać zimnym i wyrachowanym draniem jak ojciec? Czy da się kochać, gdy nie zaznało się miłości?

Książka jest dobra, historia porywa, dając nam trochę miłości, tajemnic, niebezpieczeństwa. Okraszona nutką humoru (rady babci Marysi nieboszczki i historie Freda) i dozą erotyzmu (oj sypią się iskry na liniach Piotr- Kasia i Fred-Marta). Autorka nie pozwala nam się nudzić, w zamian dając ciekawą historię miłosną z lekkim kryminałem w tle. Pokazuje różne oblicza toksycznej „miłości” i daje siłę do walki o uczucia, ale tylko te szczere i silne.

Ja jestem zauroczona tą powieścią i na pewno sięgnę po nią kolejny raz. Jeśli lubicie połączenia różnych gatunków: romans, kryminał, thriller psychologiczny to Martyna Kubacka funduje wam to w jednej książce i to w niesamowitej oprawie.

Książka przeczytana w ramach book tour u Literacki świat Cyrysi, której dziękuje za możliwość wzięcia udziału w podróży tej powieści.
Read More

wtorek, 18 kwietnia 2017

"Wszystkie twoje marzenia" Agata Czykierda-Grabowska

„Wszystkie twoje marzenia”
Agata Czykierda-Grabowska
Wyd. Znak (OMGBooks)
Data wydania 10 maja 2017



Każdy z nas ma jakieś marzenia, jedni małe inni zaś na ogromną skalę, ale wszyscy wiemy, że najważniejsze w życiu jest po prostu ich posiadanie. Bo czy życie miałoby sens, gdybyśmy bali się marzyć?

Kamil, przystojny student ze zranioną duszą. Zaczyna studia w Warszawie, zostawiając za sobą dawne życie i dziewczynę. Gdy pewnego wieczoru ulatnia się szybciej z klubu, w którym imprezował ze znajomymi, aby uniknąć zalotów znajomej z roku, na jego drodze staje Majka, a raczej jej Astra. To spotkanie zmieni los nie tylko Kamila i Majki, lecz także pewnego samochodu a jedna lekko wymuszona obietnica stanie się powodem rozterek obojga.

Obiecaj mi, że nigdy się we mnie nie zakochasz.
Majka, niewielka osóbka o wielkim harcie ducha i charakterze ostrym jak brzytwa. Nie spodziewała się, że awaria samochodu będzie początkiem pękania muru, jakim otoczyła swe serducho. Jeden wieczór, jedno spotkanie i lista marzeń, które On chce spełnić dla Niej. Czy Majka będzie w stanie wpuścić Kamila do swego serca? Czy Kamilowi uda się otworzyć swoją zranioną duszę dla Majki?

Ich losy zaczęły się łączyć w niewidzialny splot, który powstał z samotności i pragnień silniejszych niż największy strach. Silniejszych niż los i jego niesprawiedliwe koleje.

Agata Czykierda-Grabowska po raz trzeci wręcza nam powieść, która przewierca naszą duszę na wskroś. Jest naturalna, zabawna i wzruszająca. Pokazuje piękne uczucie, które rodzi się w dwóch tak samo zranionych duszach. Autorka w swoim stylu prowadzi nas drogą do uczucia, która nie jest prosta i nie zawsze przyjemna, lecz warta tego, by o niej marzyć.

Bohaterowie nakreśleni świetnie, z pełną naturalnością i nutką poczucia humoru. Kamil nie jest zadufanym w sobie mięśniakiem, a jego podejście do Mai i troska oraz rozterki, które go nawiedzają, dodają mu wielu punktów i czynią go normalnym facetem, do którego będą wzdychać w maju polki.



Majka jest ucieleśnieniem zwykłej dziewczyny, która chce marzyć, kochać i żyć jednak nie zawsze los pozwala nam na pełne rozwinięcie skrzydeł, a strach może nas paraliżować i to od nas samych zależy czy otworzymy się na marzenia. Nasza bohaterka odnajduje w sobie siłę i mnóstwo woli walki o siebie samą i szczęście, jakie los postawił na jej drodze.
Dużą role odgrywają bohaterowie drugoplanowi, można ich podzielić na demony przeszłości i dobre duchy przyszłości. Pierwszą grupę zasila, chociażby były chłopak Mai, Dawid oraz kumpel z pokoju obok. Do absolutnie pozytywnych postaci zaliczają się Kuba, starszy brat Kamila i Lena, jego narzeczona. Pojawienie się ich przynosi wiele rozwiązań i daje ogromne dawki humoru.

„Wszystkie twoje marzenia” jest pięknym przekazem walki o własne ja i poszukiwań własnych marzeń, krętej drodze do ich spełnienia i potrzebnej siły do pokonania własnych demonów.
W moim odczuciu książka ta ma tylko jeden minus ... Jest stanowczo za krótka. Nie zauważyłam, kiedy nadszedł koniec, emocje w głowie zaczęły się układać w jedną piękną całość. Ta historia urzeka zarówno humorem bohaterów (Kocham przekomarzanie Kamila i Pszczoły), apetytem Kamila (Tu dopatruje się absolutnej miłości do słodyczy, takiej jak moja:), jak i relacjami między bohaterami (chociażby Kamil i jego brat Kuba). Zaczynasz czytać i porywa cię historia, która bawi, wzrusza a swoją prawdziwością i pięknem kruszy każdy mur.
Po lekturze „Wszystkich twoich marzeń” przestaniecie się bać własnych pragnień, dostrzeżecie, jak ważne jest ich posiadanie, cieszenie się z każdej nawet najmniejszej chwili radości. Miłość warta jest skruszenia każdego muru, nawet tego najtrwalszego : ).

Koniec nie pyta o to, czy się w niego wierzy. On po prostu się pojawia i już nic nigdy nie jest takie samo.

Za możliwość przedpremierowej lektury i napisanie swojej pierwszej rekomendacji dziękuje Agacie Czykierdzie- Grabowskiej i wydawnictwu OMGBooks (Wydawnictwo Znak).






Read More

środa, 12 kwietnia 2017

Tajemniczy konkurs :D

Tajemniczy 
Konkurs 
!!!

Dziś przybywam do was z konkursem, który jest ogromną tajemnicą :) 
 Do końca nie będzie wiadomo co ile osób wygrywa :) Wiadomo, że więcej niż jedna :)
Nagroda to też tajemnica. Wiadomo, że to książka z dodatkiem :)
Jesteście chętni ?

Konkurs trwa od dziś do 3 maja do północy 
Jedyne co musicie zrobić to 
 i zostawić komentarz tu na Blogu 
Miło będzie, jeśli udostępnicie baner konkursowy, 
niech wieść o konkursie się niesie. 

To co do dzieła !!!

Read More

wtorek, 11 kwietnia 2017

" Na szczycie. Gra o miłość" K.N.Haner

" Na szczycie. Gra o miłość"
K.N.Haner
Wydawnictwo Novae Res
str. 418

 Pamiętacie Rebekę z pierwszej części " Na szczycie", której życie zmieniło się dzięki jednemu spotkaniu z Sedrickiem, menadżerem zespołu rockowego ?
Oboje powracają w drugim tomie powieści K.N.Haner i znów rozpalają zmysły do granic możliwości. 
Drugi tom rozpoczyna się od powrotu z wakacji, sielanka trwa a uczucia kwitną, ale jeśli ktoś poznał choć trochę literaturę z pod pióra Kasi wie, że nigdy nie wiadomo czy na następnej stronie nie wybuchnie bomba. I tym razem się nie zawiodłam, gdyż emocji, wybuchów i kłótni było co nie miara a związek Seda z Rebecą to wycieczka kolejką górską. Możesz wysiąść na chwilę, ale i tak nie opuszczą cię uczucia jakie serwuje nam autorka każdą kolejną stroną. 

Wydarzenia w książce nie pędzą, emocje zmieniają się, narastają, łapiąc czytelnika za serce by w końcu wypluć go za rogiem. To z czym przychodzi zmierzyć się naszym bohaterom, mogłoby stworzyć kilka oddzielnych historii, ale ja nie czułam przesytu. Wszystko było dopracowane i prowadziło do jakiegoś konkretnego wydarzenia.

Jak mam Ci to udowodnić? Co ci obiecać? CO przyrzec? Zrobię wszystko... - Mój głos brzmiał tak smutno. Cholernie bałam się tego, co miało być dalej, bo nic nie zapowiadało, że będzie lepiej.

 Bohaterowie, podobnie jak w pierwszym tomie byli "Jacyś". Fajnie dopracowane szczegóły postaci pozwalały na totalne wgryzienie się w historię i odczuwanie jej każdym włoskiem na ciele. 
Język prosty, przejrzysty a historia mocna, inna, barwna, wciągająca. K.N.Haner, każdym kolejnym słowem tworzy w naszym umyśle tatuaż, który zostaje w nas na zawsze jak każda kłótnia, scena seksu, nieprzemyślane zachowanie, wybuch zazdrości czy tajemnice z przeszłości wyskakujące z jej książek. 

,,Wielka miłość równa się wielka namiętność, a co za tym idzie, kłótnie też są spektakularne.’’

Jest coś jeszcze co Kasia potrafi bardzo dobrze czasami za bardzo ... Zakończenia!! To z drugiego tomu sprawia, że chcesz krzyczeć byle tylko szybciej dostać kolejny tom :) Ja nie mogę się doczekać zarówno tomu III jak i zakończenia tej historii. Polubiłam wszystkich bohaterów. Rebece, pomimo jej braku rozwagi i nikłej jeśli nie zerowej asertywności czy  Seda, nawet jeśli był wkurzająco nadopiekuńczy i zazdrosny :) 
Pochłoniecie książkę Kasi nawet nie zauważając kiedy i sięgniecie po kolejne tomy tej serii, bo przecież chcecie wiedzieć czy wygrają miłość i co kryję chyba niczym nie ograniczona wyobraźnia Kasi ? 

Seria ta jest mocna więc polecam ją każdemu czytelnikowi, który nie lubi się nudzić, zaskoczenie to jego drugie imię a erotyka wywołuje ogień nie tylko na policzkach. 

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuje wydawnictwu Novae Res. Zachęcam do zaglądania na profil autorki i śledzenia jej poczynań. Wyczekujcie kolejnego tomu, który już w czerwcu na półkach :)            

Read More
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Wszystko co chcecie wiedzieć o mnie

Byś poznał moje wnętrze w oczy me spojrzeć musisz
bo one są zwierciadłem mojej duszy.
W świecie książek romantyczna, zadziorna lubiąca akcje, romans i magię. W życiu do bólu realistyczna hmm.. ostatnio trochę mniej. Szukam siebie w swoich pasjach.

© Marta Wśród Książek , AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena