"Na szczycie" K.N.Haner

"Na szczycie" 
K.N.Haner 
wyd. Novae Res
str.794

Ta książka jest na mojej półce niemal od samego jej wydania. Odkąd usłyszałam o K.N.Haner, śledzę wszystko co tworzy i z każdą kolejną historią jestem pod jeszcze większym wrażeniem. Jednak "Na szczycie" zaczęłam czytać dopiero jakiś czas temu. Chciałam aby recenzja zbiegła się w czasie z Book tourem, który trwa już dwa lata i nadal do mnie nie dotarł co potwierdza fenomen autorki. Gdy dzięki uprzejmości wydawnictwa dostałam drugą część tego cyklu postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym i w końcu sprawdzić jak to się zaczęło.


Gdy sięgnięcie po tę książkę nie bójcie się jej objętości, gdy wkroczycie w świat Rebeki Stanton, wpadniecie w wir wydarzeń, które nie spodobałyby się waszym babciom. 
Rebeka, pracowała w klubie go-go, lecz pewnego feralnego dnia pod wpływem pewnego spojrzenia zapomniała układu, który miała wykonać i tak została bez pracy, która była jedynym źródłem zarobku samej Rebeki jak i jej matki, która delikatnie mówiąc robi w tej opowieści za pasożyta grającego na uczuciach własnego dziecka.

Czy da się opisać tęsknotę za ukochaną osobą? Można spróbować ale nikt kto tego nie doświadczył, nigdy tego nie zrozumie. Jak oddychać, gdy nie ma przy tobie najważniejszego składnika twojego tlenu? Jak budzić się rano, gdy nie ma najważniejszej części twojego dnia? Jak zasypiać, gdy nie ma przy tobie najlepszego czynnika dobrych snów?

Jednak Rebeka nie zostaje bez żadnej opcji, gdyż dostaje propozycje pracy tancerki podczas tournee z jej ulubionym zespołem. Ta propozycja stanie się początkiem wielu zdarzeń, które nie raz każą wam odetchnąć lub nawet rzucić książką ( Nie róbcie tego). Spotkanie Reb z Sedrickiem i praca dla chłopaków jest wstępem do wielu przygód, szczególnie tych seksualnych. Ich życie będzie pełne emocjonalnych burz, oceanów napięcia seksualnego i wielu zdarzeń nie zawsze przemyślanych.

... Jeśli będzie trzeba, rozkocham cię w sobie jeszcze raz...

Bohaterowie tej powieści są jak żywi, czujesz ich charaktery, odczuwasz ich emocje, każde napięcie. Strasznie podoba mi się to, że pomimo dominacji postaci Rebeki możemy poznać każdego z członków zespołu. To sprawia, że czujemy się jakbyśmy byli w środku wydarzeń. Pomysł na powieść genialnie wpasowuje się w bum na literaturę erotyczną, więc warto mieć tę książkę w swoich zbiorach i polecać ją przyjaciółkom ale tylko tym, które nie są bardzo pruderyjne bo sceny zbliżeń K.N.Haner piszę genialnie. Są gorące, nieprzewidywalne i mocne. Każdego bohatera polubicie i znienawidzicie równocześnie dzięki temu są prawdziwi, możemy postawić się na ich miejscu i wczuć się w ich emocje. Były momenty, że Rebeka drażniła, lecz nie oceniam jej zachowania, ponieważ sama nie wiem czy dałabym radę przejść przez to co ona. 

Kolejnym atutem jest wielowymiarowość powieści. Tak to nie są tylko "seksy". Znajdziecie tu uczucie tak silne, że iskrzy cały czas. Przyjaźń, która zniesie wiele ale także mnóstwo tajemnic i cierpień choćby tych z przed lat.



Jeśli tylko lubisz książki, które są nieszablonowe, nie przerażają cię "Trójkąty", seksy homo i wszelkiego rodzaju eksperymenty. Lubisz historię mocne i jakieś to sięgając po "Na szczycie" nie zawiedziesz się. Ta książka nie tylko jest "Jakaś", jest debiutem, który otworzył drzwi do spełniania marzeń. Debiutem, który jest warty uwagi każdej z nas. K.N.Haner trzyma w napięciu, zapewnia niebanalne przeżycia, uzależnia powolutku nasze umysły, rozgrzewa nasze ciała. Polecam i czekam na kolejne części cyklu  Miłość w rytmie rocka.       





Komentarze

Prześlij komentarz