"Osobliwość ciszy" Alicja Masłowska-Burnos [Przedpremierowo]+Patronat

"Osobliwość ciszy"
Alicja Masłowska- Burnos
Wydawnictwo Psychoskok
str.246



Ta historia długo nie dawała mi zasnąć. Autorka zawarła w niej tyle wątków, że snucie prawdopodobnego zakończenia mijało się z celem. Zresztą teraz wiem, że i tak nie trafiłabym w takie zakończenie. Szok, niedowierzanie i ciągły strach, że coś jest nie tak, jak powinno to tylko kilka uczuć, które będą towarzyszyły bohaterom i wam podczas drogi przez Osobliwość ciszy".




„W obliczu cierpienia wszyscy jesteśmy tacy sami, mądrzy czy głupi, bogaci czy biedni cierpimy tak samo”.

W trzeciej odsłonie historii Mai Karewicz, poznamy finał wielu wątków przedstawionych w poprzednich częściach powieści. Maja, która cierpiała na pracoholizm, została wpleciona w chory plan, jakby się mogło zdawać jednego człowieka, który już siedzi w więzieniu. Tylko czy za tak dużym przekrętem może stać tylko jedna osoba? Czy Maja, która teraz żyje w pozornym spokoju, może przestać się bać?

Zarówno w „Nie wchodź w moją ciszę”, jak i „Odprowadzam ciszę” nie oszczędzała swoich bohaterów, co rusz podsyłając im sytuacje, które powinny ich zniszczyć. Maja i Adam musieli zmierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, by zaznać pozornego szczęścia. Każda z poprzednich części była emocjonalną bombą, którą zgłębiałam z przestrachem o dalsze losy bohaterów. Jednak dopiero tom trzeci dostarcza tyle emocji i całą masę niedowierzania, która nie pozwalała mi zasnąć po lekturze.

„Osobliwość ciszy” całkowicie bije dwa poprzednie tomy, tworząc jedną wielką klamrę, która spaja nasze złamane lekturą serce. Autorka idealnie łączy różne style, dając nam mieszankę niezwykle wybuchową. Szczypta romansu z poprzednich części jest teraz ogromną walką o niezgubienie gdzieś w swoim strachu i bólu ogromu uczuć, jakimi obdarzyli się bohaterowie. Wątki kryminalne przeplatające się z obyczajowymi i masa dotąd niewyjaśnionych wątków. Książka podzielona jest na dwie części, w których opisane są zarówno bieżące wydarzenia, jak i te z przeszłości, które pomagają nam lepiej zrozumieć Maję i całą intrygę, w którą zostaje wplątana. Zabieg ten idealnie stopniuje napięcie i pozwala nam na samodzielne wysnucie wniosków. Ciekawe czy w trakcie chociaż raz traficie na właściwy trop:).

W tej części trylogii autorka kolejny raz ukazała na ile sposobów można radzić sobie z „ciszą". Pokazuję jak ją przetrwać i co ważniejsze, jak inni reagują na naszą izolację. Uczucia tłumione zbyt długo mogą doprowadzić do nieodwracalnych zmian. To właśnie odcienie ciszy są spoiwem łączącym całą fabułę, na którą składa się trylogia. Każda „cisza” jest inna, lecz równie ważna. Pozwala nam bowiem na odnalezienie równowagi i wewnętrznego spokoju.

Jestem pod wrażeniem pióra Alicji Masłowskiej -Burnos od pierwszego tomu trylogii, która jawiła się widmem thrillera psychologicznego, które omijałam. Jednak lekkość pisania, płynność akcji i wprowadzanych bohaterów, a także ich różnorodność i ogromna prawdziwość na zawsze przekonały mnie do stylu autorki. Otworzyła mi ona drzwi do gatunku, który fascynuje, a nie napawa lękiem. Pozwala nam wejść w umysły bohaterów, poznać ich lęki, walkę o zrozumienie otoczenia i odnalezienie siebie.

„Ludzie mają stare dusze, Maju, wtedy kiedy nikt ich nie kocha, wtedy są starzy, czekają już tylko na śmieć, bo trudno jest się im odnaleźć w samych sobie”.

Alicja Masłowska- Burnos stworzyła idealną całość, w której tom trzeci jest kwintesencją łączącą wszystko w spójną całość, która od początku do końca trzyma w napięciu, wyzwala emocje, karze siać domysły tylko po to, by na końcu zostawić nas ze szczęką na podłodze.
Pięknie opisuje drogę, która pomaga wyrwać się z rąk demonów przeszłości i równocześnie odgania te spotkane po drodze. W ciekawy sposób ukazuje walkę z pracoholizmem, jak i walkę z niesprawiedliwością i wszelkimi układami.
Cała historia pomimo wielkiej dozy cierpienia daje nadzieje i siłę potrzebną do walki z naszymi słabościami. Pokazuje, że by pozbyć się ciszy, musimy się z nią oswoić a swój lęk przeobrazić w siłę, która nas wyzwoli.

Książka jest idealnym dopełnieniem, które polecam każdemu, kto czytał poprzednie części trylogii.
Jeśli jednak nie czytałeś trylogii ciszy, a obawiasz się thrillerów psychologicznych, ta seria jest idealną, by taką przygodę rozpocząć. Ja czekam z niecierpliwością na kolejne powieści spod pióra autorki.

Książkę tę z ogromną radością blog Martawsrodksiazek obejmuje patronatem medialnym, za co dziękuje Wydawnictwu Psychoskok i samej Autorce.

Komentarze

  1. Gratulacje!
    Z chęcią zapoznam się z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze, gratuluję patronatu! <3
    Po drugie, musisz tak kusić?!

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdecznie pozdrawiamy i dziękujemy za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! :) A książkę chętnie przeczytam ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz