"Po złej stronie lustra" K.C. Hiddenstorm (Patronat medialny)- Przedpremierowo

"Po złej stronie lustra"
K.C.Hiddenstorm
E-bookowo.pl

Za każdym razem, gdy mam napisać recenzje książki K.C.Hiddenstorm dookoła mnie dzieją się dziwne rzeczy. Tym razem jest to już trzecia burza, która przewija się obok. A miałam nadzieje, że uda się dotrwać do końca bez zawału, chociażby. Wszak to nie duże wymagania, prawda?

O autorce:
K.C. Hiddenstorm - urodzona 1 marca 1987r. w Białymstoku. Absolwentka filologii angielskiej. Autorka szeroko pojętej fantastyki, zaś w życiu zawodowym charyzmatyczna nauczycielka języka angielskiego. Zadebiutowała na rynku wydawniczym w 2016 roku powieścią fantastyczną "Władczyni Mroku". Jej styl pisania jest chwalony przez czytelników. Cechuje go cięty język, czarny humor, cynizm. W wolnej chwili pisarka lubi oddać się dobrej lekturze lub ciekawemu filmowi z ulubionych gatunków.





„Po złej stronie lustra” opowiada historie Lisy mającej wszystko, sławę, pieniądze i przystojnego faceta, też świetnego aktora. Jednak jeden wypadek sprawia, że w jej życie wkrada się niepokój, który potęgują „przeskoki” do świata alternatywnego. Tam nic nie jest kolorowe a zamiast na okładki magazynów, Lisa trafia do gazety lokalnej jako niedoszła samobójczyni. Każda wizyta w mrocznym alter świecie nieuchronnie wycieńcza Lisę, powodując coraz częstsze krwawienia i dłuższe zaniki pamięci. Nie jest w stanie jednak nikomu się do tego przyznać. Podczas swoich wizyt panna Johnson poznaje Kobietę w bieli, która ma dla niej propozycje, jednak czy powinna jej ufać? Zło czai się wszędzie a szczególnie w szarych oczach łudząco podobnych do jej własnych? Czy los jest aż tak okrutny, by płatać jej taki żart, gdy odnajduje miłość? Czy istnieje sposób na wyrwanie się z obłędu? Jak cienka jest granica, która chroni nas przed szaleństwem?




K.C.Hiddenstorm zabiera nas w podróż, w której rzeczywistość przenika się z obłędem. Od pierwszych stron nie masz pewności, co jest prawdą a co tylko marą na jawie. Każde pozornie błahe wydarzenie, może być zapalnikiem do wkroczenia na drogę, którą prowadzi wprost do obłędu, a na końcu tej drogi czeka cię śmierć. Lisa z każdym przeniesieniem powoli przestaje ufać swoim zmysłom. Samo tracenie zmysłów przez główną bohaterkę jest jednym z mocniejszych punktów powieści. Autorka zadbała o każdy szczegół, skupiając się na ludzkiej psychice i działaniach kierujących nami na drodze do samozniszczenia.
Poczujecie, jak powoli zatracacie się w niewiedzy i niepewności. Cały czas o krok przed wami, kroczy ktoś, kto zna zasady tej gry, lecz czy jego rady są szczere? I jak wchodzicie w to?




Ta powieść żyje. Czujesz, zapach papierosów palonych w windzie, mieszających się z obłędem innych ludzi, przerażenie, które przenika każdą komórkę ciała bohaterów. Boisz się i smucisz, cieszysz, ekscytujesz. Odczuwasz ją na długo po przeczytaniu. Od teraz każda burza jest jakby bardziej przerażająca. Świetnie dopracowana fabuła idealnie współgra z piórem autorki, która w najmroczniejsze czeluści swych książek, mimochodem wplata uczucia, które nie zawsze okazują się kołem ratunkowym dla bohaterów.




Język powieści jest przystępny. Książkę czyta się szybko, akcja pędzi, zatrzymując nas w odpowiednich momentach, tylko po ty, byśmy mogli wczuć się w klimat. Czytając, czujesz ciągły niepokój, a gonitwa myśli jest równie szybka, jak tempo zmian zachodzących w przedstawionej historii. Wszelkie wprowadzone zabiegi stylistyczne potęgują wrażenia, jakie będzie wywierać na czytelniku historia Lisy Johnson.


Nie wiem jak sklasyfikować dokładnie gatunek, do jakiego zaliczyć możemy „Po złej stronie lustra”, ale jestem pewna, że książka ta znajdzie rzeszę fanów i przypadnie do gustu każdemu bez względu na ulubiony gatunek literacki. Każdy może zakochać się w tej niesamowitej, fascynującej i odmiennej powieści. Polecam wam z ogromną przyjemnością każdą z powieści K.C.Hiddenstorm. Jest to postać warta uwagi, która swoim podejściem i pomysłem na swoje literackie ja nieraz nas zaskoczy i wywoła ogrom emocji.



Cieszę się niezmiernie, że Martawsrodksiazek mogła objąć patronatem medialnym tę powieść. 






Komentarze

  1. Gratuluję patronatu w wolnym czasie na pewno skusze się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja :D Nie słyszałam o tej książce wcześniej, ale teraz już wiem, że muszę się z nią zapoznać :D Gratuluje patronatu! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest inna a przez to bardzo ciekawa, wiec polecam :)Dziękuje

      Usuń
  3. To już jest któraś tam recenzja tej książki dzisiaj, na która trafiam :D Chyba znak, że powinnam się rozejrzeć za tą książką ;D
    Gratuluję patronatu! ;)

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromnie gratuluję patronatu, a powieść zapisuję sobie na listę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sam opis książki wydaje się interesujący, ale nie jestem pewna, czy chciałabym na dzień dzisiejszy przeczytać tę powieść. Może kiedyś się skuszę, ale na pewno nie teraz. Serdecznie gratuluję patronatu medialnego.

    Pozdrawiam, Ola.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio ten tytuł przewija się wiele razy, więc może i mnie skusi :) widzę, że fabuła nie jest błacha i zaciekawia.
    Pozdrawiam
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no. Należą ci gratulacje z powodu zdobycia patronatu, także - gratuluję!
    A co do książki, to na początku przyglądałam się jedynie jej okładce, nie wdając się w opisowe szczegóły, ale po Twojej opinii muszę przyznać, że jestem zainteresowana. :)
    Pozdrawiam!
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że w tej powieści się żyje. Gratuluję patronatu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz