"Projekt mąż"Aleksandra Krupa

"Projekt Mąż"
Aleksandra Krupa
Wydawnictwo Novae Res
str.184

Czym dla was jest kłamstwo? A czym zatajanie prawdy? Czemu ludzie kłamią, skoro kłamstwo zawsze wychodzi na jaw? Czy kluczem do szczęśliwego związku jest dogłębna analiza płci przeciwnej?

Kika, rozwódka samotnie wychowuje córeczkę. Mieszkają w kawalerce i wiodą spokojne życie. Jednak Kika postanawia wgryźć się w umysły populacji męskiej, sprawdzając tym samym czy każdy z nich jest taki sam i czy są szanse na jakiś udany związek. Aby dokonać owej analizy, zakłada konto na portalu SeeMe i to jest początkiem wszelkich zmian w jej życiu tylko czy pozytywnych? Zmieni się Kika, ale czy jej postrzeganie mężczyzn ulegnie zmianie?

Książka ta była niezłym wyzwaniem. Momentami zabawna historia okraszona zabawnymi analizami męskiego umysłu, zmieniająca się w historię zmuszającą czytelnika do przemyśleń i analiz. Autorka stworzyła postać kobiecą na tyle wyrazistą, że mieszane uczucia do jej postaci nie powinny dziwić nikogo. Nie wiesz, czy lubić ją za jej poczucie humoru i początkowe płynne ratowanie nieudanych randek, czy wściekać się, że sama przecząc swoim początkowym założeniom, zakochuje się w tych nieodpowiednich. Ten aspekt wydał mi się strasznie życiowy i prawdziwy, każdy z nas ma bowiem za sobą zawód miłosny i ogólne zaślepienie względem kogoś nieodpowiedniego.
Bohaterka podczas swoich randek, związków z mężczyznami z portalu, każdego analizuje i doszukuje się kłamstwa. Dzięki kolejnym związkom odkrywa w sobie nowe cechy, odnajduje swoją utraconą kobiecość i pozbywa się kompleksów. Uczy się samej siebie i odnajduje błędy we własnym zachowaniu i swojej samotności.

Książka ta aż roi się od męskich bohaterów, lecz nie każdy jest godny uwagi. Tomek, Antek, Daniel, Marcin każdy z nich zaskakuje swoją historią i prawdziwym obliczem. Patrząc z perspektywy czytelnika, najbardziej utkwili w pamięci ci najgorsi i ci niosący za sobą spore zmiany w życiu bohaterki.

„Jakie utrzymywać stosunki z ludźmi, którzy kłamią? Wyeliminować ich ze swojego życia, ponieważ dostajemy od nich wielkiego kopa w dupę w postaci słów znacznie odbiegających od prawdy? Skoro tak bardzo chcemy słyszeć prawdę i tylko prawdę, to dlaczego sami kłamiemy?”

Akcja rozwija się powoli a narracja pierwszoosobowa, podwaja odczucia uczestniczenia w wydarzeniach. Każdy kolejny mężczyzna pojawiający się w życiu Kiki wprowadza mnóstwo zamieszania i zmian rozpędzając akcje całej historii. Gdy myślimy, że bohaterka ma już z górki i poznaje tego jedynego, staje się coś, co wywraca życie Kiki do góry dnem, ale dopiero wiadomość o chorobie jest punktem całkowicie zwrotnym i wyważa całe dotychczasowe perypetie naszej bohaterki. Zarówno choroba, jak i wszystkie doświadczenia z panami z portalu pokazują, że niektóre rzeczy trzeba poznać na własnej skórze, by zrozumieć ich właściwy sens. A poznanie człowieka zależy od naszej otwartości, a nie tylko pierwszego wrażenia.

Odrzucać mogą wulgaryzmy, których bohaterka używa dość często. Zabrakło mi też trochę emocji w opisie scen, gdzie w życiu pojawiła się choroba, lecz całościowo w takiej formie pasował do stylu bycia bohaterki. Jej działania podczas choroby były trochę mechaniczne, ale czy przez to złe nie wiem, każdy inaczej radzi sobie ze stresem, chorobą czy bólem i stratą.

Gdybyśmy nie oceniali wszystkiego z góry i dali sobie czas na zrozumienie własnych zachowań, nasze szczęście trwałoby dłużej i miałoby lepsze fundamenty.

Podsumowując, książka jest historią kobiety, która próbuje odnaleźć siebie i siłę do dalszej walki. O rodzinie, która by trwać, potrzebuje mocnych podstaw i kłamstwach, których ludzie używają jako tarczy chroniącej ich przed ich własnymi bolączkami i bólem, którego się boją. Książka jest ciekawą opcją zagłębiania się w siebie i pokazania nam jak kłamstwa i szukanie winy w innych może pokrzyżować nam nasz cudowny życiowy plan.

Za egzemplarz do recenzji dziękuje Novae Res.

Komentarze