"Od jutra dieta" Małgorzata Mroczkowska

"Od jutra dieta"
Małgorzata Mroczkowska
Wydawnictwo Czwarta strona 
str.477



Na totalną posuchę czytelniczą trafił mi się book tour z książką „Od jutra dieta” Małgorzaty Mroczkowskiej. Główna bohaterka Baśka określa siebie jednym słowem Grubaska, ale nie martwcie się, nie jest to zwykły zapis dążeń do doskonałości już odmienionej, szczupłej i szczęśliwej. Opowieść Baśki to historia z przymrużeniem oka o drodze, jaką bez względu na wszystkie rady każda z nas przechodzi w swoim życiu w różnych jego etapach. Historia o tym, jak zaakceptować siebie i to, co myślą o nas inni. Zabawna i pouczająca opowieść o drodze do własnego „Ja” usłanej dietami, miłością do krówek i dżemem z wiśni.




Małgorzata Mroczkowska. Skończyła politologię na UMCS w Lublinie. Przez wiele lat pracowała jako reporterka i dziennikarka. Nagradzana w wielu konkursach literackich. Prywatnie matka dwójki dzieci i posiadaczka labradora. W wolnych chwilach maluje obrazy i pielęgnuje kwiaty w swoim miejskim ogrodzie. Założycielka portalu dla polskich rodzin mieszkających na stałe w Wielkiej Brytanii mumsfromlondon.com. Mieszka i pracuje w Londynie, dokąd wyjechała z Warszawy w 2004 roku.

Baśka, matka, żona i pracownik oraz nie zawsze perfekcyjna pani domu. Od lat jest na diecie, co jakiś czas innej, równie nieskutecznej jednak zawsze ma wsparcie w postaci ciągle odchudzających się koleżanek. Niby zwykła historia jednak sposób, w jaki została opowiedziana, sprawia, że każda z nas może stać się Baśką na diecie a zmagania bohaterki lustrzanym odbiciem naszej walki.

...w walce z nadwagą miały pomóc jej niezastąpione krówki, z którymi, tak się złożyło, zaprzyjaźniła się w dość szybkim tempie. Baśka w ogóle lubi zwierzęta. Oprócz krówek nie pogardzi również raczkami ani ptasim mleczkiem.

Autorka w bardzo zabawny sposób opowiedziała historię kobiety normalnej i bardzo ludzkiej, kobiety, która w swoim życiu musi być wielozadaniowym robotem od zadowalania wszystkich. Szef chce pracy na 100%, mąż idealnego domostwa i kobiety szczęśliwej a koleżanki dobrej duszy, która podrzuci dobrą dietę lub ewentualnie w jej przerwie cukierka, no i dzieci, dla których trzeba być. Co jednak gdy wiecznie odchudzająca się Baśka zacznie gubić się w doskonałości, a natłok zadań przytłacza bardziej niż zwykle?
Skąd znam taki schemat? Schemat, w który wpada każda z nas. Dom, mąż i szczęście, pojawiają się dzieci a wraz z nimi więcej kilogramów, obowiązków i niedoczasu. To główny błąd, który popełniamy, wpadamy z diety w dietę, szukając dawnych siebie, chcąc dopasować się do otoczenia.

Lekkość i humor, z jakim napisana jest powieść, sprawia, że pochłoniecie ją w jedno popołudnie, co chwile ocierając łzy spowodowane wybuchami śmiechu. Ta historia stanie się wam bliska i na wskroś prawdziwa a Baśkę pokochacie za jej doskonałą niedoskonałość i realność, jaka towarzyszy jej walce ze słabościami. Tak wygląda dieta, jest drogą pełną upadków i wzlotów, które pozwalają nam spojrzeć na pewne sprawy zupełnie inaczej.

Polecam z ogromną przyjemnością każdemu, kto chce poznać realną stronę odchudzania i śmiać się przy tym do łez. Idealna lektura na ciepłe dni i na te chłodniejsze. Dla kobiet w każdym wieku i dla mężczyzn też.

Komentarze

  1. To książka zdecydowanie nie dla mnie. Ale pomysł na fabułę świetny :).

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz